Wpisy użytkownika Ch!c G!rl z dnia 8 sierpnia 2014

Liczba wpisów: 3

lovebelieveinspire
 
W dobie nagłówków czasopism, photoshopa i na siłę promowania chudości, diet i tych wszystkich komercyjnych paranoi zapominamy, że rozmiar to tylko rozmiar.

Dla mnie puszysta sylwetka to size plus nie otyłość. Jeśli komuś z tym dobrze why not?
Są osoby, które by chciały schudnąć, ale nie da się, nic na siłę.

Można nosić XL i wyglądać ładnie. Moim zdaniem nie  sztuką jest zmuszać do odchudzania i na siłę wyglądania trendy czyli szczupło.

Sztuką jest wyeksponować atuty, a niedoskonałości tuszować. Wystarczy obejrzeć lub poczytać Goka Wana czy Trinny&Susannah.

Choć noszę klasyczne M, mam mamę w rozmiarze size plus. Zmieniłam jej myślenie i styl. Odmłodziła się, tryska szczęściem. Co ciekawe przygarnęła 30 elementów garderoby z mojej szafy i wygląda w nich cudnie :)

Dlaczego to się udało? Bo ja lubię styl oversize noszę się na luźno, a ona trochę spadła z wagi i w ten cudny oto sposób może przejąć moje ciuszki :)

Uszczęśliwiłam mamę, siebie i jednocześnie zwolniłam miejsce na nowości :)

Ale nadal mam coś dla Was do pokazania, sprzedania ;)
  • awatar Po Drugiej Stronie Lustra.....: Pięknie można wyglądać w każdym rozmiarze :)
  • awatar st.anger: Jako bezczel, który lampi się na ludzi na ulicy muszę stwierdzić,że widzę coraz więcej osób puszystych, które wyglądają świetnie. Podobnie widuję bardzo dużo świetnie wyglądających pań 60+. Aż miło popatrzeć:)
  • awatar ashess: oo świetnie! kobiety plus size, teraz mają większe pole do popisu, w końcu w sklepach jest łatwiej coś znaleźć w takich rozmiarach
Pokaż wszystkie (3) ›
 

lovebelieveinspire
 
Dziś w mojej głowie trudne tematy. Jak ten. Spotykam coraz częściej łyse kobiety. Niektóre z wyboru, niektóre z powodu choroby.

Jest też kilka sławnych kobiet, które dla ról lub samych siebie ogoliły głowy. Pełen szacun dla nich wszystkich.

Sama też kiedyś tak zrobiłam, by rozpocząć wszystko od nowa. Bardzo odważna terapia szokowa dla zdrowej osoby. Uczy, doświadcza, oczyszcza i uzmysławia. Tylko nie każdy ma na to odwagę.

Gdy włosy odrosły (za tyłek) znów wróciłam do krótkich i wciąż je skracam :) Lubię, jest naturalnie, wygodnie i praktycznie.

Czasem myślę, że już krócej się nie da ;)

A tu przeczytacie artykuł o przyjaciółkach, które dla wsparcia bliskiej osoby zgoliły sobie głowy, gdy stwierdzono u niej raka piersi. Bardzo wzruszające.


www.dailymail.co.uk/(…)Beautiful-no-matter-woman-di…
Poniżej zdjęcia sławnych, łysych kobiet, a pierwsze to właśnie te niesamowite kobiety najbliższa rodzina i przyjaciele chorej na raka. Ręce i szczęka opada.

Ostatnie dwa zdjęcia przedstawiają alternatywę dla chorych - tatuaże z henny robione na łysych głowach.
  • awatar st.anger: Piękny gest solidarności i wsparcia. Ja w podstawówce obcięłam się " na jeża". Wszyscy byli w szoku, bo wtedy jedyne łyse kobiety to były O'Connor i Weaver w "Obcym". Fryzjerka kazała mi z mamą przyjść, bo nie wierzyła,że mi rodzice na coś takiego pozwolili. Obecnie mam częściowo wygoloną głowę. To wygodne, a poza tym uważam,że wyglądam tak lepiej niż w długich włosach.
  • awatar Ch!c G!rl: @st.anger: też myślę, że lepiej mi w krótkich
  • awatar st.anger: Dodam,że do wygolenia boku lata po tym jak odrósł mi "jeżyk" zainspirował mnie Jason Newsted (tyrannyoftradition.com/(…)great-moments-in-metal-hi…). Zawsze sobie obiecywałam,że kiedyś będę miała taki fryz, a teraz Jason już nie gra w Metallice, a ja na koncertach macham na wpół łysą głową- paradoks;)
Pokaż wszystkie (3) ›