Wpisy użytkownika Ch!c G!rl z dnia 23 listopada 2014

Liczba wpisów: 5

lovebelieveinspire
 
Wczoraj zmajstrowałam szybki obiad.

Pieczone skrzydełka, ziemniaczane pure gniecione na maśle i jak zwykle duszone warzywa.

Tym razem do woka trafiły zielone szparagi, cebula, ząbek czosnku, żółta papryka, ogórek i pieczarki.

Powtarzają się produkty, bo takie akurat mam zapasy w lodówce :) Zielone warzywa dodają mi energii. Do obiadu zielona herbata.

Kolacja wczoraj była lekka. Płatki owsiane, siemię lniane, płatki crunch z rodzynkami i to wszystko zmieszane z jogurtem o smaku ciastkowym :) Do kolacji duży kubek gorącego kakao z cynamonem :)

Pycha, uwielbiam <3
Pokaż wszystkie (3) ›
 

lovebelieveinspire
 
Sąsiadka zrobiła mi paznokietki. Nie są idealne, ale mi do szczęścia wiele nie potrzeba :)

Choć planowałam zrobić sobie u Justyny justka3003.pinger.pl/

Niestety tym razem nie dałam rady, odległość stała się przeszkodą. Może w grudniu jakoś to rozplanujemy? Co myślisz Justyna? :)

Bardzo bym chciała, by się udało :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lovebelieveinspire
 
Nie narzekam na swoją figurę, nie chce schudnąć.

Jednak lubię dać upust nadmiarowi energii. No i po ćwiczeniach czuję się jak młody Bóg.

Należę też do tych szczęściar, u których efekty widać już po 2 tyg. Moje ciało jest z natury jędrne. Jednak jak tylko systematycznie zaczynam ćwiczyć, moje ciało nabiera  sportowej sylwetki.

Zatęskniłam za mięśniami tu i tam. Robię to dla siebie. By się super ze sobą czuć, być jeszcze bardziej pozytywną niż jestem.

Bo to daje mi ruch, systematyczność i dyscyplina. Radość, szczęście - jednym słowem same pozytywne odczucia.

Nie ukrywam, że parę blogów na pingerze obudziło we mnie znów ducha sportu i ruchu :) Dzięki dziewczyny!

Ćwiczę 6 razy w tygodniu. Minimum 30min. Przeplatam Mel B, Chodakowska. Głównie pośladki, brzuch, nogi. Rozpoczynając zawsze rozgrzewką i kończąc zawsze rozciąganiem.

Oprócz tego jeszcze dorzuciłam 30 dniowe wyzwanie poranne przysiady (50dziennie) i 30 dniowe wyzwanie na brzuszki. Zaczynając 1 dzień 50 brzuszków, a kończąc 30 dzień 180 brzuszków.

Obydwa wyzwania zamieszczone w tym wpisie wydrukowałam i sumiennie je realizuję :)

Czuję się tak szczęśliwa, silna i radosna :)

Oczywiście nie zapominam o zdrowym odżywianiu, nie jem słodyczy. Raz w tygodniu mam swój dzień na parę słodkości w nagrodę za cały tydzień ciężkiej pracy. Oczywiście z umiarem :)

W tygodniu staram się robić zdrowe lekkie słodkości jak muffiny czy tarty z małą ilością cukru :)

A Wy ćwiczycie?
 

lovebelieveinspire
 
Dostałam w prezencie włoską kawę w ziarnach. Zawsze chciałam taką kupić, ale nie miałam młynka więc rezygnowałam z zakupu. Teraz nie ma opcji czas kupić młynek.

Uwielbiam włoskie espresso parzone w makinetce. Nauczyłam się robić włoskie kawy jeszcze za czasów nastolatki. Pamiętna sezonowa praca w słonecznej Italii, pozostawiła po sobie ślad. W postaci mojej ulubionej włoskiej kuchni i najlepszej kawy na świecie.

Wracając do tematu. Espresso parzymy z sypanej, mielonej kawy. Nie posiadam takiej na co dzień, bo makinetka została w Pl. Zwykle piję kawę z Senseo. Kawa jest, makinetka przyjedzie za 3tyg, czas na młynek.

Pytanie do Was. Jaki lepszy? Ręczny czy elektryczny?